15 marca 1978 na wieczną wartę odszedł bohater naszej chorągwi, prof. hm. Aleksander Kamiński.
Aleksander Kamiński, przybrane nazwisko: Aleksander Kędzierski, ps. Dąbrowski, J. Dąbrowski, Fabrykant, Faktor, Juliusz Górecki, Hubert, Kamyk, Kaźmierczak, Bambaju (ur. 28 stycznia 1903 w Warszawie, zm. 15 marca 1978 tamże) – polski pedagog, wychowawca, profesor nauk humanistycznych, współtwórca metodyki zuchowej, instruktor harcerski, harcmistrz, żołnierz Armii Krajowej oraz jeden z ideowych przywódców Szarych Szeregów, przewodniczący Prezydium Rady Naczelnej Związku Harcerstwa Polskiego. Autor książki Kamienie na szaniec.
Jak się nazywa ta instruktorka, która przed tygodniem przysłała mi list, dołączając do niego wielki czterostronicowy arkusz swoich zuchów, cały porysowany, popisany koślawymi, dziecięcymi literkami. List – list!!! Tu opis zbiórki po polsku, tam opis nadania gwiazdki – po ukraińsku. Polskimi literami – ale po ukraińsku. A pod rysunkiem przedstawiającym opis nadania gwiazdek – podpis: „Rysował zuch pierwszej gwiazdki -– I. Rabinowicz”. Jakżeś ty tam, chłopcze, zabłądził? Nazywasz się Rabinowicz, a obok ciebie pełno Iwanów, Mudryków, Wasylów Hreczko, Tadeuszów Kaczorowskich, Stanisławów Ziębów? Jak wam się wiedzie, Wasyle i Staśki? Dobrze się wam bawić ze sobą czy źle? Z listu wygląda – że dobrze. Przepisaliście pięknie kilka piosenek zuchowych po polsku, a jakaś Nastia (czy wasza gromada jest koedukacyjna?) spróbowała dokonać dzieła wiekopomnego, bo przetłumaczyła „Wesół i śmiały” na swój język ukraiński. Rymy ci się, Nastiu, udały -– piękne są rymy, ale rytm szwankuje. Muszę napisać do waszej Druhny – może ci wytłumaczy, co to jest rytm i może poprawi.
A. Kamiński, Pewnej bezsennej nocy
Słowa jakby napisane kilka dni temu. Są odpowiedzią na aktualne dziś pytania, zawierają mądre przesłanie i krótkie, proste wyjaśnienie, co robić z gromadą, w której są zuchy różnych narodowości. Przypominają, że najważniejsze – to wsłuchać się w głos dzieci. Tych, które reprezentują absolutną większość i najmniej liczną mniejszość… I sprawić, żeby wszystkie dobrze się ze sobą bawiły – bo świat dziecka to przecież zabawa.
O gromadzie zuchowej, w której zgodnie bawiły się zuchy kilku narodowości Aleksander Kamiński odważnie pisał w 1937 roku. Przypomniane słowa są jeszcze jednym dowodem na to, że nasz Bohater – to dobry wybór na trudne czasy. To nie tylko Bohater heroiczny i sławiący wielkie czyny z przeszłości. To także Bohater ze świetnym wyczuciem codziennej sytuacji oraz bogatą ofertą pozytywnych i nienatrętnych rad i podpowiedzi, czasem bardzo konkretnych i zaskakująco nowoczesnych, niekiedy takich, w których trzeba zmienić język i rekwizyty, ale pomysł i forma zostają – dalej najlepsze. Dobrze, że „Kamyk” pozostawił tyle książek, artykułów, przemyśleń, z których dziś możemy korzystać.
Aleksander Kamiński jako wychowawca i instruktor harcerski żywo interesował się włączeniem w pracę ZHP mniejszości narodowych. Sam doświadczył różnych sytuacji. W wielonarodowościowym tyglu w Humaniu (Ukraina) był polskim dzieckiem-uchodźcą pozbawionym rodziców, zależnym od pomocy innych (po prostu dobrych ludzi – niezależnie od ich narodowości). Jako kilkunastoletni chłopak obserwował rówieśników Polaków, Ukraińców, Niemców, Rosjan – widział, że współpraca jest możliwa, że łatwiej o nią wśród dzieci niż dorosłych. Widział też okrucieństwo wobec innych nacji, doświadczył bolszewickiej bezwzględności. Po latach życia w Humaniu „Kamyk” wrócił do Polski. Niby był tu u siebie. Tylko – dlaczego znowu w mniejszości, on – Polak i patriota, który zawsze odruchowo liczył w języku rosyjskim i robił kardynalne błędy ortograficzne w polskich wyrazach?! Przeżył wówczas wiele trudnych sytuacji, ale poradził sobie z nimi. Chciał przykrych doświadczeń zaoszczędzić innym, w podobnej sytuacji. Pewnie z młodzieńczych lat pozostała w nim wrażliwość, która wskazywała mu, że mniejszości trzeba wspierać i chronić, jak chroni się słabszych. W latach międzywojennych „Kamyk” – jako człowiek, instruktor harcerski, kierownik wydziału mniejszości w Głównej Kwaterze i publicysta – głosił potrzebę tolerancji dla innych narodowości, religii, przekonań… To nie były czasy, w których funkcjonował znany nam dziś język praw człowieka, na straży których stoją agendy ONZ i międzynarodowe trybunały. I jeśli wsłuchamy się w to, co „Kamyk” nazywał tolerancją, to dostrzeżemy pod tym pojęciem bardzo współczesną akceptację i integrację.
Aleksander Kamiński zmarł 15 marca 1978 roku. Pamiętajmy o bohaterze Chorągwi Łódzkiej ZHP „Kamyku” nie tylko z okazji ważnych rocznic. Po prostu korzystajmy na co dzień z jego mądrości.
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.